niedziela, 1 listopada 2009

mui thai

Ostatni dzień w Bangkoku- o 20 mamy nocny pociąg do Laosu(2kl sypialny ok 700THB). Właśnie siedzimy w knajpce przy rzece po rejsie kanałami, popijając kolorowe drinki oraz zajadając zupę Tom Yum. Wczoraj m.in. tajski masaż(250THB/h) i relaksik w knajpkach w okolicy Khao San.

2 komentarze:

  1. no zajebiscie:) godzne wcierania olekjow. Co prawda myslalem ze bedzie bardziej bolalo :)

    OdpowiedzUsuń